wtorek, 21 lipca 2015

Rozstania...

Nie sądziłam, że niektóre rozstania mogą być tak bardzo bolesne...

Dziś przekonałam się na (prawie..) własnej skórze, że i takowe mają miejsce. Patrząc na to, w jaki sposób Starsze Dziecko żegna się z odjeżdżającymi Dziadkami, łza się w oku zakręciła, doprawiona odrobinką zazdrości... Dzieci są nie-sa-mo-wi-te (!) w okazywaniu uczuć...

Nie potrafię sobie przypomnieć, jak to było w moim przypadku - czy ja też moją Babcię Zet tak obściskiwałam, wtulałam się w szyję i puścić nie chciałam..? czy może raczej był buziak na "do widzenia" i wychodziłam za rączkę z Rodzicami na autobus tyle..? Nie pamiętam...


Już niedługo, jeszcze trochę będzie okazja by zatęsknić :) Dzieci pojadą na wakacje, same, pierwszy raz :) Co prawda będą to "tylko" cztery dni, ale zawsze coś. Ostatnio Siostra powiedziała mi, że dzieci od rodziców też powinny odpocząć :D zgadzam się i podpisuję się rękami i nogami :D W końcu nas, rodziców, mają na codzień...

Po raz pierwszy od trzech lat, będę miała wakacje..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz